 |
Czyli
ja o nas! |
Wszystko zaczęło się od udziału w rajdach "prezydenckich"
organizowanych przez Urząd Miasta. Ponieważ były to tylko
trzy rajdy w roku, szukałem chętnych do wspólnych wypraw
rowerowych wśród kolegów i znajomych. Prawie zawsze kogoś
znalazłem, choć dużo musiałem jeździć sam.
Pewnego razu zaproponowano mi zrobienie i prowadzenie strony
internetowej Włocławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Musiałem więc zapoznać się z jego działalnością. W ten
sposób dowiedziałem się o istnieniu Koła Rowerowego
"Szprycha", do którego natychmiast przystąpiłem. Wkrótce
okazało się, że "Szprycha" to też trzy, cztery rajdy w roku.
Dla mnie stanowczo za mało.
Zaproponowałem więc Cześkowi Kulińskiemu stworzenie własnego
klubu i samodzielne organizowanie rajdów. Natychmiast podjął
temat i poznał mnie z Pawłem Grabczewskim, wielkim
entuzjastą rowerów. Wspólnie zaczęliśmy wymyślać trasy
kolejnych wycieczek rowerowych, pamiętając by na trasie
rajdu znajdowały się zabytki, pomniki przyrody, ciekawe
miejsca. Początkowo w rajdach brało udział 10 - 12
uczestników, później ta liczba wzrastała, by osiągnąć 25 -
35 rowerzystów.
Od 27 maja 2007, czyli od rajdu rowerowego do Nieszawy,
który prowadził Czesław, zorganizowaliśmy wspólnie 17 rajdów
i wycieczek rowerowych (zdjęcia z nich są w Galerii Foto).
Praktycznie w każdą sobotę była impreza rowerowa, aż do 20
października 2007, kiedy to postanowiliśmy zakończyć sezon
rowerowy rajdem nad jezioro Dzilno i ogniskiem.
Przyszedł czas na organizowanie klubu. Członków nie trzeba
było szukać. Przez cały rok jeździliśmy praktycznie w
stałej, ok. 20-osobowej grupie i spośród nich wyłonili się
członkowie założyciele. 16 października 2007 roku Zarząd
Oddziału Kujawskiego PTTK uchwałą nr 61 zatwierdził
Włocławski Krajoznawczy Klub Rowerowy PTTK "CYKLISTA". Od
tego czasu jesteśmy formalnie klubem rowerowym.
W Polsce jest bardzo dużo takich klubów, jest też mnóstwo
stron internetowych poświęconych turystyce rowerowej. Nie
znalazłem jednak takiego klubu, który zorganizowałby tyle
imprez rowerowych co nasz CYKLISTA. Zaistnieliśmy dzięki
garstce zapaleńców, którzy prawie każdą sobotę poświęcali na
wyprawy rowerowe. Kto to jest, wystarczy obejrzeć zdjęcia z
rajdów.
Za to chcieliśmy im wszystkim serdecznie podziękować!
Zbyszek Suszyński |