Refleksje z XIII
Pielgrzymki do Częstochowy
Włocławek – Częstochowa - Włocławek - dł. ok. 600 km
Witam wszystkich cyklistów. Postanowiłam napisać parę słów o
XIII Pielgrzymce Rowerowej na Jasną Górę, która odbyła się
w dniach 20-29.07.2009 r.
Chęć uczestniczenia zrodziła się w mojej głowie parę
miesięcy wcześniej, gdzieś chyba w kwietniu br. Mimo, że nie
wiedziałam co mnie czeka, chciałam bardzo w tym
uczestniczyć.
Dla niektórych sympatyków „dwóch kółek”, którzy nie
przeżyli takiej wędrówki, którzy twierdzą, że było all
inclusive i lajtowo chciałam powiedzieć, że nie można tego
traktować jako zwykłego rajdu, organizowanego zazwyczaj w
każdą sobotę przez nasz klub.
Pielgrzymka, jaka ona by nie była, piesza czy rowerowa ma
charakter niecodziennych rekolekcji – rekolekcji w drodze.
Słowo Boże i codzienny udział w Eucharystii oraz dzielenie
się słowem i przemyśleniami ułatwiało odkrywanie w nas
zdolności do wymagającej ofiary miłości bliźniego.
W czasie każdego etapu centralnym wydarzeniem dnia było
uczestniczenie w mszy świętej, wspólne modlitwy, wspólne
śpiewy. To nasze pielgrzymowanie trwało 10 dni. Na naszej
drodze napotykaliśmy ludzi bardzo życzliwych. Częstowali nas
czym mogli i gościli nas jak tylko potrafili najlepiej.
Największą satysfakcją było wjechanie na wzgórze
klasztoru w Częstochowie. Każdy z nas miał przecież rower
obciążony bagażem ale również ciężarem intencji, które
chcieliśmy złożyć na ręce Matki Boskiej Częstochowskiej.
Sanktuarium w Częstochowie to bardzo urokliwe, malowniczo
położone miejsce. Rosnąca sława Cudownego Wizerunku
Bogurodzicy sprawiła, że klasztor Jasnogórski stał się
miejscem licznych pielgrzymek i skarbcem niezwykle cennych
wotów. Każdego dnia o godz. 21 dzwony Jasnogórskiego
Sanktuarium wzywają swym głosem do wieczornej modlitwy Apelu
Jasnogórskiego – jest to modlitwa, która zamyka każdy
pielgrzymi dzień.
Po wyjeździe z Częstochowy nasze rowery zostały skierowane
do Lichenia aby tam pokłonić się Matce Boskiej Licheńskiej.
29.07 br. wróciliśmy do swoich domów. Zmęczeni ale bogatsi o
doświadczenie, z nowymi postanowieniami i z satysfakcją, że
mogliśmy sami przedstawić prośby Pani Jasnogórskiej.
Ufając, że ta, która jest Matką Pięknej Miłości
zaniesie wszystko to co spoczywa w naszych sercach
Najwyższemu.
Dzięki wielkie dla tych bez których to nasze pielgrzymowanie
nie mogłoby się odbyć: O. Damianowi, Bratu Tymoteuszowi,
Bratu Rafałowi, Teresce, Zosiom, Halince, Krysi, Dorocie,
Iwonie, Oli, Ani, Justynie, Grażynie, Agnieszce, Edycie,
Darii, Zbyszkowi, Radkowi, Tomkowi, Adamom, Andrzejowi,
Zdzisiowi, Kaziowi, Rajmundowi, Piotrowi i Panu Januszowi
oraz naszym wspaniałym kolegom „Cyklistom”, który dotarli
do nas do Lichenia i wyjechali po nas do Izbicy Kuj. (oni
już wiedzą o kim mówię).
4
sierpnia 2009 r.