Dzień dziewiąty - 17 sierpnia 2008 r.
Wstajemy o
4:30, pada mały deszcz, szykujemy się do drogi. Kwaterę opuszczamy o godz. 5:30.
Nasza ostatnia trasa dł. 30 km: Drutarnia - Koszęcin - Wierzbie - Sadów -
Lubliniec.
Wybraliśmy Lubliniec a nie Częstochowę ponieważ droga do Lublińca na pewno jest
przejezdna - dzień
wcześniej jechał nią Leszek i dał nam znać. Po drodze mijamy skutki straszliwej
nawałnicy, która ok.
kilometrowym pasem zniszczyła wszystko co stało na jej drodze. O 7:10 docieramy
do dworca w Lublińcu.
Pociąg przyjeżdża o czasie ale wyrusza z ok. 20 min. opóźnieniem na trasę do
Częstochowy. Tam mamy przesiadkę
na pospieszny do Włocławka. Docieramy do Częstochowy szczęśliwie i ruszamy do
Włocławka. Tym razem mamy
szczęście - są wolne miejsca siedzące. Na tym jednak nie koniec naszych przygód.
Tuż przed Łodzią nasz pociąg
najeżdża na przejeździe kolejowym na samochód osobowy (czerwona Toyota na
łódzkich numerach). Na szczęście
nic nikomu się nie stało ale w domu byliśmy 2,5 godziny później.
Tak zakończył się dla nas 57 Centralny Zlot Turystów Kolarzy w Kaletach. Mimo
wszystko było super!!!